Spektakl “Brat naszego Boga” w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół w Dobrej i mieszkańców Domu Inwalidy Bezdomnego

Co mogę dla tych najbiedniejszych zrobić ja, a co możesz zrobić ty? To pytanie stało się ważnym przesłaniem sztuki „Brat naszego Boga”, sztuki o życiu, wyborach i konsekwencjach podejmowanych decyzji oraz próbą wywołania dyskusji o zjawisku bezdomności, o jego przyczynach, skutkach i rozwiązaniach prowadzących do wyjścia z bezdomności.

Pomysł zrodził się z potrzeby serc oraz bieżącej pracy wychowawczej szkoły, która w swoich działaniach wpisuje się w obchodzony w Polsce rok św. Brata Alberta. Założeniem tego przedstawienia nie było pokazanie Adama Chmielowskiego w aureoli świętości, lecz zbudowanie prawdziwego portretu człowieka: z jego wahaniami, wątpliwościami i słabościami, z towarzyszącą mu niepewnością co do słuszności obranej w życiu drogi. Był to niezwykły spektakl, bo niezwykli aktorzy. Na scenie Sanockiego Domu Kultury stanęli mieszkańcy Domu Inwalidy Bezdomnego w Sanoku i uczniowie Zespołu Szkół w Dobrej.

Połączone zostały dwa zupełnie skrajne i odmienne środowiska – dzieci, pełne radości, wiary, że zawsze będą obok nich najbliżsi, gotowi pomóc w każdej chwili i tak będzie zawsze oraz ludzi doświadczonych, skrzywdzonych przez los. Połączenie tych środowisk sprawiło wzajemne poznanie się, oraz przywróciło wiarę w siebie bezdomnym, natomiast młodzieży pokazało jak łatwo stracić w życiu rodzinę, szacunek, pieniądze.

Jak mówi jeden z mieszkańców Domu Inwalidy Bezdomnego, odtwórca głównej roli,  w sztuce zagrał m.in. dlatego, „bo chciał pokazać ludziom, że nie można nikogo przekreślać, osądzać kogoś za to, jaki był kiedyś, bo tak naprawdę nikt nie wie co siedzi w drugim człowieku, że znalezienie się na życiowym zakręcie nie upoważnia innych do komentowania, oceniania i spisywania na straty”.

Z kolei jeden z uczniów, który stanął na scenie obok mieszkańców albertyńskiego schroniska stwierdził, że całkowicie zmienił nastawienie do ludzi bezdomnych, zaczął ich teraz inaczej postrzegać. Uświadomił sobie, że nie można oceniać ich tylko przez pryzmat bezdomności, bo każdy z nich ma swoją historię, w większości tragiczną, która tak pokierowała ich życiem, że trafili do ośrodka. „Nigdy nie wiadomo, jak potoczy się nasze życie. Być może kiedyś to ja będę mijał na ulicy osobę potrzebująca pomocy, która kiedyś mnie oceniła i mi jej odmówiła. Uważam, że warto mieć w życiu pokorę, bo czasem może ona uratować nam życie…”. Niech te słowa wypowiedziane przez odtwórcę głównej roli stanął się puentą owego spektaklu i „lekcją życia” szczególnie dla młodego człowieka.

Silni mocą dwóch świętych św. Jana Pawła II oraz św. Brata Alberta połączono dwa światy, które mogą dla siebie uczynić tak wiele dobra w zwyczajnym ludzkim wymiarze. Odniesiony niewątpliwie sukces wychowawczy, jak i socjalizacyjny był możliwy tylko dzięki pełnej mobilizacji sił uczniów, nauczycieli, rodziców Zespołu Szkół w Dobrej im. Jana Pawła II, jak i mieszkańców Domu Inwalidy Bezdomnego im. Św. Brata Alberta, oraz pracowników tejże placówki[1].

[1] Opracowano na podstawie: http://www.isanok.pl/aktualnosc/id20071,do-trzech-razy-sztuka (dostęp 08.06.2017); http://rzeszow.tvp.pl/32505447/brat-naszego-boga-w-rocznice-smierci-sw-alberta-chmielowskiego (dostep 08.06.2017)