Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

Żeby kot dobre życie MIAU!

Ocena 0/5

Jeszcze do 30 maja trwa zbiórka na portalu zrzutka.pl, pod hasłem “Żeby kot dobre życie MIAU!”. Zachęcamy do wsparcia ale także do informowania o niej w swoich mediach społecznościowych i tradycyjną “pocztą pantoflową”. Zebrane pieniądze przeznaczymy na zabiegi kastracji kotek i kocurów. Dlaczego? Bo kastracja jest ważna. To jedyny, skuteczny sposób na zmniejszenie kociej bezdomności i kociego cierpienia.

Realizując projekt “Monitoring na cztery łapy”, dowiedzieliśmy się, że jednym z głównych problemów w przeciwdziałaniu bezdomności zwierząt są zbyt małe środki, które gminy przeznaczają na ten cel. Chcemy więc pomóc, nie tylko kotom, ale także ludziom, którym leży na sercu dobro zwierzaków, a nie mają środków by o nie zawalczyć. 

Nasza akcja “Żeby kot dobre życie MIAU” trwa już od kilku lat. Teraz, kiedy mamy raport “Monitoringu na cztery łapy”, mamy kolejny argument na to, jak bardzo jest potrzebna. Potrzebne są nie tylko pieniądze, potrzebna jest również edukacja, bo to również przez brak wiedzy ludzie doprowadzają do kociej krzywdy, często nie mając złych intencji. 

Na pomysł akcji Żeby kot dobre życie MIAU wpadliśmy obserwując w mediach społecznościowych działalność organizacji oraz osób prywatnych i grup nieformalnych pomagających kotom w całej Polsce. Potrzeby są ogromne, bo ogromna jest liczba tzw “wolnożyjących” kotów. Dlaczego tzw i dlaczego w cudzysłowie? Bo kot to nie jest zwierzę dziko występujące w przyrodzie. W encyklopedii PWN możemy przeczytać: “Kot domowy, Felis catus, zwierzę DOMOWE z rodziny kotowatych.”

Skąd zatem biorą się koty działkowe, miejskie, blokowe (i jeszcze kilka innych “podgatunków” kota domowego)? Z naszej ludzkiej bezduszności, głupoty, niewiedzy i braku edukacji oraz z zakorzenionych w mentalności mitów, stereotypów i przekonań, o traktowaniu zwierząt jak rzeczy nie wspomnę, bo to wynika z wymienionych wcześniej powodów. Mówienie o wielu aspektach postępowania z kotami, że “kiedyś tak było i było dobrze” nie znaczy, że było dobrze naprawdę i że w obecnych warunkach również będzie działało. Podstawowym, jak nie jedynym powodem kociej bezdomności jest brak kastracji. Takie proste, a tak trudno niektórym wytłumaczyć że trzeba. Że drogo? Ten argument powinnam  pozostawić bez komentarza. Nie stać cię, to nie miej zwierzaka, sorry. A jak bardzo chcesz, bo kochasz zwierzęta a naprawdę masz mało pieniędzy to albo zaadoptuj już wysterylizowanego mruczka albo zapytaj w gminie o dopłaty na kastrację i sterylizację. To proste, tylko trzeba chcieć i przede wszystkim wiedzieć, że to ważne i konieczne.

Drugim problemem są koty ”dzikie”. O ile ludzie chętnie dokarmiają koty, które przychodzą np. do zakładu pracy o tyle już rzadziej chce im się podjąć wysiłek i zainteresować się, czy kot jest zdrowy, wykastrowany. Przecież nakarmiłem, sumienie mam czyste, kotek jest grubiutki, puchaty, na pewno szczęśliwy. Ale ten szczęśliwy kotek okazuje się kicią, nie grubiutką tylko w ciąży i ta kicia za miesiąc przyprowadza pod Twoje biuro 5 małych puchatych kuleczek i patrzy na Ciebie oczami kotka ze Shreka: ”Teraz będę przychodzić na jedzonko z moimi dziećmi, pomóż mi je wychować, jedno jest chyba chore, zrób COŚ”. Jesteś przerażony, dzwonisz do “animalsów” i z takimi samymi oczami kota z bajki mówisz “Zróbcie COŚ”. Tylko co? Kota z ulicy nie można wziąć tak po prostu do Kociarni, bo może być chory, mieć pasożyty. Zrobić COŚ mogłeś Ty, kilka miesięcy wcześniej. Np. zadzwonić do OTOZu, albo do gminy, albo zorganizować w firmie zbiórkę na kastrację i trochę miejsca w magazynie albo hali żeby przez kilka dni przetrzymać kicię w klatce po zabiegu. Ale po co, przecież KTOŚ, COŚ zrobi, nie? Powiedzmy, że kicia miała szczęście i znalazł się dom tymczasowy dla niej i maluchów. Niestety, okazało się, że jej dzieci mają koci katar. Da się wyleczyć ale potrzebna jest kasa. OTOZ puszcza zbiórkę ilustrując zdjęciami zasmarkanych maluszków z zaropiałymi oczami. No kto by się nie ulitował. Nawet dzieci, zamiast kupić colę, wpłacą piątaka, bo te kotki takie słodkie, biedne, chore. Jasne, że słodkie, jasne że biedne, tylko, że te kotki w ogóle nie powinny były się urodzić. I to w tym chodzi.

Dlaczego tak łatwo przekonać ludzi do wsparcia leczenia chorych maluchów, a tak trudno do wsparcia kastracji kotek? Przecież jeżeli maluchów będzie rodziło się mniej, łatwiej będzie pomagać tym, które przyszły na świat. To takie proste, a jednocześnie takie trudne do wytłumaczenia i do wpojenia w świadomość społeczeństwa. No nic, nie poddajemy się. Prosimy, wesprzyj nas w walce z kocimi dramatami. Czasem nie trzeba wiele ŻEBY KOT DOBRE ŻYCIE MIAU. 

Zbiórka na portalu trwa do 30 maja ale wpłacać pieniądze można cały czas, na konto Fundacji Pasjonauci:   05 1090 2590 0000 0001 3762 3216 z dopiskiem “KOT”.

Link do zbiórki: 
https://zrzutka.pl/x6dfyb?fbclid=IwAR2IkBKCk-73 vmFrjC3tFUirXhUsM3uVJWDwHORFOd4-DGCmOJXLlv1V3Y

Fundacja Pasjonauci

 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.