Bieszczady w górę. Wywiad z Adamem Hamryszczakiem, wiceministrem inwestycji i rozwoju

– Dzięki Programowi dla Bieszczad ten przez wiele lat zaniedbywany subregion wróci do gry – mówi w wywiadzie dla PAP wiceminister inwestycji i rozwoju Adam Hamryszczak.

Program dla Bieszczad został zainaugurowany w październiku 2018 r. Uczestniczy w nim m.in. 12 gmin z tego subregionu. Wiceminister inwestycji i rozwoju Adam Hamryszczak odpowiada z ramienia rządu za jego realizację.

PAP: Panie ministrze, proszę przypomnieć, jaki jest budżet Programu dla Bieszczad i kto może skorzystać w tych pieniędzy?

Adam Hamryszczak, wiceminister inwestycji i rozwoju: Wysokość budżetu przeznaczonego na Program jest oczywiście ważna, ale nie chciałbym zaczynać od pieniędzy, bo – jak mówi stare powiedzenie – „są one ważne, ale nie są one najważniejsze”. Największą wartością Programu, często niemierzalną, jest uświadomienie wszystkim interesariuszom potrzeby działań i ich aktywizacja oraz współpraca. Wzbudzenie przekonania, że można i warto coś zrobić nawet, jeśli nie jest się najbogatszą gminą czy powiatem, otwiera to bowiem zupełnie nowe możliwości rozwojowe. I to właśnie stopniowo obserwujemy w Bieszczadach. Bo chcieć to móc.

Na Program dla Bieszczad składają się przede wszystkim inwestycje rządowe i samorządowe o łącznej wartości ok. 1 mld zł. Inwestycje te są finansowane zarówno ze środków krajowych, jak i europejskich: przede wszystkim z programów transgranicznych, programu Polska Wschodnia, programu Infrastruktura i Środowisko oraz z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa podkarpackiego.

Ile pieniędzy ostatecznie trafi w Bieszczady zależy w dużej mierze od aktywności zainteresowanych, to znaczy jak wielu przedsiębiorców, samorządów i organizacji pozarządowych z Bieszczad przygotuje dobrej jakości wnioski w dedykowanych konkursach czy w naborach z preferencjami dla Bieszczad.

PAP: A ile inwestycji zostało ujętych w programie?

AH: Program dla Bieszczad to obecnie 52 projekty realizowane przez różne podmioty, w różnych obszarach i o zróżnicowanej wartości.

PAP: Ile z tych inwestycji zostało już zrealizowanych, a ile jest w trakcie realizacji?

AH: Ze względu na stosunkowo niedawny czas ogłoszenia programu większość projektów jest na etapie realizacji. Zakończyły się pierwsze konkursy na drogi lokalne. Finalizowane są prace związane z budową obwodnicy Sanoka, otwierającej drogę do Bieszczad.

Dzięki Programowi w Bieszczadach powstał już – przy udziale PGE Energia Odnawialna i lokalnych samorządów – jeden z pierwszych w Polsce klastrów energetycznych wykorzystujących naturalne bogactwo regionu, jakim jest słońce.

Pracujemy również nad stworzeniem wspólnej z samorządem województwa i gminami koncepcji oferty ścieżek rowerowych w Bieszczadach. Wypracowywana jest koncepcja poprawy gospodarki wodno-ściekowej na obszarach Natura 2000 – konkurs powinien zostać ogłoszony jeszcze w tym roku. Realizowanych jest również szereg projektów związanych z dziedzictwem kulturowym i naturalnym, których beneficjentem są samorządy i Bieszczadzki Park Narodowy.

W trakcie są kolejne konkursy, m.in. na wsparcie przedsiębiorczości z programu Polska Wschodnia 2014-2020. Alokacja w naborze wynosi 250 mln zł, w tym dla przedsiębiorców z Bieszczad i Mazur czeka aż 100 mln zł. Ilość środków, jakie ostatecznie przypadną Bieszczadom zależy ostatecznie od samych firm.

PAP: Jakiego typu inwestycje są ujęte w Programie? Co mają zmienić w tym regionie i jak wpłyną na życie mieszkańców Bieszczad?

AH: W Programie dla Bieszczad wskazano dwa główne kierunki działań: poprawę warunków życia i wykorzystanie szans rozwojowych. Przyjęto, że działania powinny się koncentrować wokół czterech osi: Bieszczady mają być bliskie, przyjazne dla mieszkańców, zielone i przedsiębiorcze.
Zatem, jeśli chodzi o Bieszczady bliskie to mamy tu przede wszystkim infrastrukturę drogową, w tym bardzo dużą inwestycję – budowę obwodnicy Sanoka w ciągu drogi krajowej nr 28 (z dofinansowaniem ok. 144 mln zł z programu Infrastruktura i Środowisko), drogi dojazdowe do przejść granicznych oraz chodniki.

PAP: A Bieszczady przyjazne mieszkańcom to…

AH: To przede wszystkim poprawa dostępności i jakości usług społecznych i edukacji. Mamy więc wymienione projekty na liście z zakresu poprawy opieki żłobkowej i przedszkolnej, opieki dla osób niesamodzielnych, kształcenia i szkolenia zawodowego, dofinansowania szpitali powiatowych i również budowy sieci szerokopasmowej dofinansowanej z programu Polska Cyfrowa. Przybliżona wartość nakładów inwestycyjnych poniesionych tylko na projekty sieci szerokopasmowej na terenie Bieszczad to ok. 17 mln zł.

Pamiętamy też o bezpieczeństwie turystów i potrzebach służb ratownictwa górskiego. W bieszczadzkiej Równi koło Ustrzyk Dolnych powstanie nowoczesne centrum koordynacyjno-szkoleniowe. Dzięki jego działalności ulegnie skróceniu czasu mobilizacji i zwiększy się skuteczność transgranicznych akcji ratowniczych w Bieszczadach. Dofinansowanie wynosi 1,75 mln euro z programu Polska-Białoruś-Ukraina.

PAP: Kolejna oś to Bieszczady zielone. Jak w kontekście Programu i inwestycji, o których Pan wspominał zadbać o tak cenny przyrodniczo obszar?

AH: Bieszczady zielone to działania na rzecz ochrony środowiska i wykorzystania zasobów naturalnych. Korzystanie z odnawialnych źródeł energii oraz poszukiwanie możliwości jej pozyskiwania stanowi jedną z opcji ujętą w Programie dla Bieszczad.

Numerem jeden na liście potrzeb jest jednak uporządkowanie gospodarki wodno-kanalizacyjnej, co potwierdzają wskaźniki niskiego poziomu wykorzystywania usług komunalnych przez mieszkańców. Na cel ten udało się pozyskać środki z krajowego programu Infrastruktura i Środowisko, Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, Polska-Białoruś-Ukraina, ale potrzeby nadal są ogromne i przekraczające możliwości finansowe samorządu.
Równocześnie utrzymanie czystości wód zlewni Sanu i samego Jeziora Solińskiego stanowi warunek sine qua non rozwoju turystyki na tym obszarze, która jest tu podstawową gałęzią gospodarki. Dzięki staraniom ministerstwa inwestycji i rozwoju oraz marszałka województwa podkarpackiego z Regionalnego Programu Operacyjnego przeznaczono na ten cel 7 mln euro (ok. 30 mln zł). Nabór wniosków odbędzie się w czerwcu br.

PAP: W ten sposób dochodzimy do działań nakierowanych na rozwój przedsiębiorczości i wzmocnienie potencjału turystycznego, czyli Bieszczad przedsiębiorczych.

AH: Już wcześniej wspomniałem o specjalnej kopercie dla mazurskich i bieszczadzkich przedsiębiorców w programie Polska Wschodnia 2014-2020. Innym przykładem starań o ożywienie przedsiębiorczości w Bieszczadach jest wydzielenie w Regionalnym Programie Operacyjnym województwa podkarpackiego dotacji bezpośrednich na wsparcie inwestycji niezbędnych do wprowadzenia na rynek nowych lub ulepszonych produktów albo usług. Na ten cel zarezerwowano ok. 8 mln zł.

Dodatkowo przedsiębiorcy z Bieszczad mogą skorzystać z krajowego instrumentu pożyczkowego Przedsiębiorcza Polska Wschodnia–Turystyka. To środki, które w ramach niskooprocentowanych pożyczek trafiają do MŚP z branży turystycznej i okołoturystycznej z pięciu województw w Polsce Wschodniej. Instrument ten będzie wspierać do 2026 r. tych, którzy mają pomysł na turystkę.

PAP: Jaką rolę w Programie przewidziano dla Bieszczadzkiego Parku Narodowego?

AH: Park realizuje trzy ważne projekty w zakresie rozwoju ruchu turystycznego. Dwa w nich dofinansowane są z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, jeden z Regionalnego Programu Operacyjnego woj. podkarpackiego. Kolejne są w planach.

Ale nie tylko Park będzie realizował projekty turystyczne. Wiele interesujących projektów rozwoju turystyki i zachowania dziedzictwa kulturowego powstaje dzięki środkom Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Słowacja 2014-2020. Jednym w nich jest np. „Góry bez granic – integracja sieci szlaków w transgraniczny produkt turystyczny”. Projekt realizowany w partnerstwie Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Krakowie, Klubu Slovenských Turistov, Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej i województwa podkarpackiego, jest dofinansowany kwotą 1,6 mln zł.

Jak widać mamy do czynienia z całą mozaiką różnych typów projektów i z całą grupą programów, które łącznie składają się na Program dla Bieszczad.

PAP: Pan odpowiada za Program dla Bieszczad, jest pan zadowolony z dotychczasowej jego realizacji?

AH: Od ogłoszenia Programu nie minął jeszcze rok, ale już dziś mogę powiedzieć, że jest to jedna z ciekawszych inicjatyw. Udało nam się zaprosić do współpracy na rzecz rozwoju tego pięknego zakątka kraju różnych partnerów: ministerstwa, samorząd regionu, samorządy lokalne, partnerów takich jak PGE. Tylko wspólnie, planując, działając i wymieniając się informacjami i doświadczeniami możemy osiągnąć efekt synergii. To się obecnie dzieje.

Po drugie przed nami kolejna pespektywa programowa Unii Europejskiej na lata 2021-2027. W jej ramach planowany jest specjalny program dla obszarów zagrożonych trwałą marginalizacją. Wdrażanie programu dla Bieszczad jest bardzo cennym doświadczeniem przed napisaniem i uruchomieniem takiego programu. Widać, jakie mogą wystąpić trudności, jakie mechanizmy działają lepiej, a jakie gorzej. Jestem pewien, że Bieszczady znajdą swoje miejsce zarówno w programie regionalnym, jak i programach krajowych.

Wierzę, że dzięki Programowi dla Bieszczad ten przez wiele lat zaniedbywany subregion wrócił do gry.

PAP: A jak Program wpłynie na rozwój tego subregionu? Kiedy można spodziewać się pierwszych efektów realizacji Programu?

Program dla Bieszczad realizuje podstawowe założenie Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, jakim jest zapewnienie zrównoważonego rozwoju terytorialnego całego kraju. Miejscem wymagającym specjalnego podejścia niewątpliwie są Bieszczady. Działania na rzecz wzrostu gospodarczego i poprawy jakości życia mieszkańców muszą tu brać pod uwagę konieczne ograniczenia wynikające z obowiązku ochrony niepowtarzalnego dziedzictwa naturalnego i kulturowego. W tym sensie w Bieszczadach „zrównoważony rozwój” nie jest czczym frazesem, tylko ma wymiar bardzo praktyczny.

Liczymy, że w efekcie, wzrosną dochody mieszkańców, a wraz a nimi poprawi się sytuacja finansowa i podniesie się jakość życia, dzięki lepszym usługom publicznym – a to wszystko bez uszczerbku dla zachowania natury i dziedzictwa kulturowego.

Mamy też nadzieję, że Program pozwoli bardziej efektywnie wykorzystać nadgraniczne położenie regionu i dla współpracy gospodarczej i dla wymiany kulturowej.

Sądzę, że wiele korzyści jest odczuwalnych już teraz. Z pieniędzy budżetu państwa doposażono w specjalistyczny sprzęt szpitale w Lesku, Sanoku i Ustrzykach Dolnych. Zakończono już realizację sześciu z siedmiu projektów drogowych dofinansowanych łącznie kwotą prawie 9 mln zł.

Na długofalowe rezultaty Programu trzeba będzie jeszcze poczekać. Polityka rozwoju, aby była skuteczna, musi przynosić efekty przede wszystkim w dłuższej perspektywie.

Rozmawiał: Wojciech Huk

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/191513/Bieszczady-w-gore–Wywiad-z-Adamem-Hamryszczakiem–wiceministrem-inwestycji-i-rozwoju

Fot. MIiR