Druzgocący sprzeciw! Mieszkańcy sołectw zmiażdżyli pomysł poszerzenia granic miasta Sanoka

W zakończonych w niedzielę wieczorem konsultacjach społecznych ponad 98% uprawnionych z 9 wsi Gminy Sanok opowiedziało się za pozostaniem w obecnych granicach administracyjnych.

Frekwencja wyniosła ponad 72%

Konsultacje w Gminie Sanok trwały od 15 lutego do 7 marca. Łącznie w głosowaniu wzięło udział 2851 mieszkańców z 3955 uprawnionych.


Najwyższa frekwencja była w Międzybrodziu, gdzie do urn poszło ponad 84% uprawnionych i 100% było za pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok!
Podobnie było w Trepczy gdzie zagłosowało blisko 80% uprawnionych, z czego aż 99% ankietowanych udzieliło odpowiedzi “TAK” tym samym opowiadając się za pozostaniem miejscowości w obecnych granicach.

 

W pozostałych miejscowościach sytuacja wyglądała następująco:

🟩 Międzybrodzie – frekwencja 84,62%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 100%

🟩 Trepcza – frekwencja 79,17%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 99%

🟩 Bykowce – frekwencja 72,24%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 98,88%

🟩 Czerteż – frekwencja 61,77%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 97,26%

🟩 Płowce – frekwencja 63,32%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 99,39%

🟩 Sanoczek – frekwencja 77,96%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 97,55%

🟩 Stróże Małe – frekwencja 70,76%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 97,45%

🟩 Stróże Wielkie – frekwencja 50%, ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 96,67%

🟩 Zabłotce – frekwencja 69,19% ZA pozostaniem w Gminie wiejskiej Sanok 97,06%

 

Trzy tygodnie wcześniej przeprowadzono konsultacje w Zahutyniu w Gminie Zagórz, gdzie frekwencja wyniosła ponad 50%, a 98% głosujących chciało pozostania w macierzystej gminie.

W mieście frekwencja była dramatycznie niska i wyniosła tylko 3,77%. Oznacza to, że nieco ponad 800 osób z blisko 30 tys uprawnionych opowiedziało się za powiększeniem miasta. Tym samym mieszkańcy Sanoka nie idąc do głosowania jasno pokazali, że w pierwszej kolejności powinna być brana pod uwagę wola mieszkańców włączanych sołectw.

Przypomnijmy, że od wielu tygodni trwają nasilone protesty mieszkańców wsi, które burmistrz planuje przyłączyć do Sanoka. Ludzie kategorycznie sprzeciwiają się tym planom. Uważają że są pomijani w całej sprawie, a prawdziwym powodem akcji jest próba ratowania dramatycznej sytuacji finansowej miasta, które na ten rok w budżecie założyło ponad 104 mln zł długu (54% dochodów budżetu).