W 2018 r. ludność Polski zmniejszyła się o ponad 22 tys. osób

Na koniec 2018 r. liczba ludności Polski wyniosła 38411 tys., tj. o 22,4 tys. mniej niż w końcu 2017 r. – podał GUS. Od kilkunastu lat najbardziej wyludniają się woj. łódzkie, opolskie i lubelskie. W ostatnim roku rekordowy ubytek zanotowano  jednak w woj. świętokrzyskim.

Z najnowszego raportu GUS na temat sytuacji demograficznej Polski wynika, że w ubiegłym roku stopa przyrostu rzeczywistego była ujemna i wyniosła –0,06%. Oznacza to, że na każde 10 tys. ludności ubyło 6 osób, natomiast w 2017 r. odnotowano nieznaczny przyrost rzeczywisty – na każde 100 tys. ludności przybyła 1 osoba (–0,001%).

Z danych GUS wynika jednak, że od 2012 r. do 2018 r. liczba ludności Polski zmniejszyła się o ponad 127 tys. osób, zaś największy ubytek nastąpił w 2015 roku (–41 tys. osób).

Jak zaznaczył GUS, zmniejszenie się w 2018 r. liczby ludności było wynikiem ujemnego przyrostu naturalnego, na który składa się spadek liczby urodzeń przy jednoczesnym wzroście liczby zgonów.

 

Polacy uciekają z miast

GUS zwraca uwagę, że zmniejszanie się liczby ludności dotyczy miast. Począwszy od 2000 r. maleje udział mieszkańców miast w ogólnej populacji, który obecnie stanowi 60,1% (w latach 1990 i 2000 – prawie 62%). Jednocześnie nieznacznie, ale sukcesywnie rośnie liczba ludności zamieszkałej na obszarach wiejskich.

Zjawisko to wynika przede wszystkim z postępującego od 2000 r. kierunku przemieszczeń ludności z miast na wieś, najczęściej do gmin podmiejskich skupionych wokół dużych miast. W 2018 r. stopa przyrostu rzeczywistego na wsi wyniosła 0,13% (przybyło prawie 20 tys. osób), a ubytek rzeczywisty w miastach –0,18% (–42 tys. osób).

Stałe zmniejszanie się liczby ludności obserwowane jest od kilkunastu lat przede wszystkim w województwach: łódzkim, opolskim, lubelskim, śląskim, podlaskim, a od 2010 r. dołączyły do nich jeszcze świętokrzyskie i zachodniopomorskie.

W 2018 r. ubytek jest notowany już w 12 województwach – największy miał miejsce w woj. świętokrzyskim.

Natomiast przyrost liczby ludności wystąpił w województwach: pomorskim, mazowieckim, małopolskim i wielkopolskim – wszystkie te regiony zanotowały dodatni zarówno przyrost naturalny jak i saldo migracji. Przy czym, w przypadku woj. mazowieckiego wzrost liczby ludności wynikał przede wszystkim z wysokiego salda migracji. Z kolei w pomorskim i małopolskim bardzo wysokie były obydwa czynniki, a w wielkopolskim – główną rolę odegrał przyrost naturalny.

Mieszkańców zyskują zwłaszcza tereny, na których są zlokalizowane rozwijające się największe wielofunkcyjne aglomeracje miejskie (obszary aglomeracyjne). Dotyczy to głównie rejonów: Warszawy, Trójmiasta, Poznania, Krakowa, aglomeracji bydgosko-toruńskiej, a także Wrocławia oraz – w mniejszym stopniu – powiatów otaczających Szczecin, Olsztyn, Białystok, Lublin, Rzeszów, Łódź i Zieloną Górę. Oznacza to, że pogłębia się proces dezurbanizacji, co GUS wiąże z procesami tzw. „rozlewania się miast” i suburbanizacją – otaczające miasta tereny wiejskie w istocie stają się zurbanizowanymi obszarami miejskimi, nadal pozostając wsiami w sensie administracyjnym.

Zdaniem GUS sytuacja ludnościowa Polski jest trudna. “W najbliższej perspektywie nie można spodziewać się znaczących zmian gwarantujących stabilny rozwój demograficzny” – podkreślono w opracowaniu.

Źródło: http://samorzad.pap.pl/depesze/wiadomosci_centralne/192630/Ubywa-nas–GUS-w-2018-r–ludnosc-Polski-zmniejszyla-sie-o-ponad-22-tys–osob
Fot. pixabay.com